Przejdź do treści Przejdź do menu

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie w ramach naszej strony internetowej korzystamy z plików cookies. Pliki cookies umożliwiają nam zapewnienie prawidłowego działania naszej strony internetowej oraz realizację jej funkcji.

Wykorzystywane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu internetowego. Dzięki tym plikom nasz serwis internetowy jest wyświetlany prawidłowo oraz możesz z niego korzystać w bezpieczny sposób. Te pliki cookies są zawsze aktywne, chyba że zmodyfikujesz ustawienia swojej przeglądarki internetowej, co jednak może skutkować nieprawidłowym wyświetlaniem serwisu internetowego.

WYPRAWA DO WALII – KRAINY GÓR I WIATRU

Naszą przygodę rozpoczęliśmy od wizyty w angielskim mieście Bath, znanym z gorących źródeł wykorzystywanych już przez Celtów i Rzymian. Zwiedzanie Bath było ciekawym wprowadzeniem do dalszej wyprawy, po którym ruszyliśmy do Portu Talbot i nad Zatokę Swansea. Po krótkim kontakcie z wybrzeżem – m.in. na Tenby Harbour Beach i podczas spaceru klifami Pembrokeshire Coast – oraz szybkim zetknięciu z historią w takich miejscach jak Anglesey, Caernarfon czy Beaumaris, nasza uwaga skupiła się na tym, co w Walii najpiękniejsze – górach. Największe wrażenie zrobił na nas masyw Snowdon – surowy, zmienny i niezwykle malowniczy. Już w rejonie Pen-y-Pass mogliśmy odczuć prawdziwie górski klimat: chłód, silny wiatr i gęstą mgłę spowijającą szczyty. Nasz hostel znajdował się w pobliżu Llanberis Pass, jednej z najbardziej spektakularnych przełęczy w Wielkiej Brytanii, otoczonej stromymi zboczami i rozległymi dolinami. Pen-y-Pas na wysokości 359 m n.p.m. jest kolejnym punktem w naszym wyzwaniu "40 szczytów na 40-lecie szkoły" i to właśnie stamtąd wyruszaliśmy na górskie wędrówki w czasie których zawsze towarzyszyła nam flaga SK PTT "Podniebni". Tak daleko nasze koło jeszcze nie dotarło. Szczególnie zapadł nam w pamięć szlak Miners' Track, prowadzący przez jedne z najpiękniejszych zakątków regionu. Trasa wiodła wśród krystalicznych jezior, surowych skał i pozostałości dawnej działalności górniczej, w tym Britannia Copper Mine. Nieodłącznym elementem tych krajobrazów były owce i kozy, które z niezwykłą swobodą poruszały się nawet po najbardziej stromych zboczach, dodając tym terenom wyjątkowego charakteru. Walia zachwyciła nas przede wszystkim swoją dziką, górską naturą. Masyw Snowdon i jego okolice pokazały nam, jak piękne i wymagające potrafią być brytyjskie góry – i jak bardzo chce się do nich wracać.